Jezus
Kim naprawdę jest Jezus?
Anthony BuzzardJezus Odsłon: 12
Niektóre komentarze biblijne są nieświadomą ofiarą tradycji kościelnej, która bezkrytycznie uznawana jest za słuszną. Łatwo to udowodnić. Wielu czytelników Biblii ma w głowie z góry przyjętą definicję Jezusa, kiedy zaczynają ją czytać, i wierzą, że ewangelie są zgodne z ich wyobrażeniami. Nieświadomie narzucają oni tekstowi swoje uprzedzenia dotyczące tego, co według nich powinien on zawierać. Innymi słowy, wierzą, że zostali prawidłowo nauczani przez swój kościół. Ale czy tak jest naprawdę? Jakiego Jezusa naprawdę przedstawiają nam ewangelie jako bohatera i założyciela wiary chrześcijańskiej?
Aby to sprawdzić, musimy przeczytać pierwsze rozdziały Ewangelii Mateusza i Łukasza, które szczegółowo (a w przypadku Mateusza również odpowiednio jako wprowadzenie do całego Nowego Testamentu) opisują pochodzenie Syna BOŻEGO. Chcemy ustalić, kim jest Jezus, Syn BOŻY, i dlatego musimy poznać jego pochodzenie. Mateusz i Łukasz poświęcają na to odpowiednio 1/20 i 1/10 objętości swoich Ewangelii, aby odpowiednio przedstawić podstawy . Jest to metoda charakterystyczna dla dobrych pedagogów.
Cóż więc Mateusz ma do powiedzenia na temat pochodzenia i początku Syna BOŻEGO? Po pierwsze, musimy zwrócić szczególną uwagę na staranny dobór słów przez Mateusza. Zaczyna od przedstawienia kluczowej postaci w historii Boga, przedstawiając nam genezę, rodowód lub historię rodziny Jezusa Chrystusa, który jest synem Dawida i synem Abrahama (Mt 1, 1). To wspaniałe otwierające stwierdzenie Mateusza. Zatrzymajmy się tu na chwilę! Syn Dawida. Jest to pierwsza i zasadnicza definicja Jezusa i, co godne uwagi, Jezus pod koniec Nowego Testamentu, w Apokalipsie 22, 16, daje nam cudowne potwierdzenie swojej tożsamości: „Ja jestem korzeniem [tj. potomkiem] [1] i potomstwem Dawida”. (Porównaj „korzeń Jessego” w Iz 11, 10, cytowany w Rz 15, 12, gdzie znaczenie słowa „korzeń” oznacza pochodzenie z rodziny Jessego).
Wystarczy użyć zdrowego rozsądku, aby zrozumieć, że syn Dawida nie może być starszy od swojego przodka Dawida! Inne wnioski całkowicie zburzyłyby całą relację. Tak, Jezus, Syn BOŻY, jest bezpośrednim i biologicznym potomkiem króla Dawida. Syn, Jezus, jest potomkiem Dawida i dlatego nie może być starszy od Dawida, swojego „ojca”. nbsp;
Mateusz opracowuje dane dostarczone przez proroctwa Starego Testamentu. Obietnica syna Dawida, który miał przyjść, została przekazana Dawidowi w tym pamiętnym fragmencie 2 Księgi Samuela 7, 14 (zob. także 1 Kronik 17, 13), w którym prorok Natan ogłosił w imieniu jedynego Boga narodu izraelskiego, że Dawid będzie miał wybitnego potomka, nasienie, które odziedziczy mesjańskie królestwo i będzie panowało na tronie Dawida i Boga na wieki.& nbsp;
Wielu czytelników Biblii od dawna padło ofiarą bezpośredniej sprzeczności z 2 Księgą Samuela 7, 14. Zgodnie z tym proroctwem BÓG mówi: „Będę mu ojcem, a on [Mesjasz;Hbr 1, 5] będzie mi synem”. Nikt nie powinien popełniać błędu i odrzucać tej wielkiej obietnicy oraz definicji tego, kim jest Jezus, Syn. Jezus nie jest starszy od Dawida! Potomek Dawida nie mógł istnieć przed Dawidem! Nie ma mowy o tym, aby Jezus był Stwórcą nieba i ziemi. Jezus musi być biologicznym i krwnym krewnym Dawida. Nikt inny nie ma kwalifikacji, aby być Mesjaszem. Wyznanie wiary w prawdziwego Mesjasza jest sednem i centrum wiary Nowego Testamentu. Bardzo ważne jest, aby mieć jasne stanowisko w tej sprawie. Inni Jezusowie są groźni i dzielą ludzi. Niektórzy czytelnicy Biblii mówią o „Jezusie przedludzkim”. W Biblii nie ma takiej osoby. Jedynym Jezusem, który spełnia wymagania, aby być Mesjaszem, jest Jezus przedstawiony w pierwszych wersetach Nowego Testamentu. Jezus Chrystus jest bezpośrednim potomkiem Dawida; jest prawnukiem Dawida. Tylko ten Jezus pasuje do kategorii, którą podaje nam Biblia. Musimy zwrócić uwagę na to, jak Mateusz w dalszej części relacji podkreśla, kim jest prawdziwy Jezus. Po 3 x 14 pokoleniach (Dawid ma w języku hebrajskim wartość liczbową 14; dalet = 4, vav = 6, dalet = 4) otrzymujemy dokładne informacje o genezie, początku, pochodzeniu, pojawieniu się Jezusa Chrystusa. Również w tym miejscu należy powtórzyć: nikt nie powinien popełniać błędu, zaprzeczając Mateuszowi i twierdząc: „To nie było prawdziwe pochodzenie Jezusa, ponieważ wiem, że istniał on już przed swoim człowieczeństwem!”. ldquo;
W 1, 18 Mateusz używa tego samego słowa, którego użył w pierwszym wersecie tego rozdziału. Jest to słowo genesis i oznacza początek, źródło, początek istnienia. Tutaj Mateusz opowiada, jak doszło do tego początku istnienia Syna. Kiedy Maria była zaręczona z Józefem z królewskiego rodu Dawida, zaszła w ciążę z mocy Ducha Świętego. Józef nie wiedział o cudzie, który się wydarzył, i planował, co jest zrozumiałe, rozstać się ze swoją żoną z powodu cudzołóstwa. Wtedy interweniował anioł Pański i wyjaśnił Józefowi prawdziwy stan rzeczy. Józef mógł z pełnym zaufaniem utrzymać swoje małżeństwo z Marią, ponieważ „to, co się w niej poczęło, pochodzi od Ducha Świętego” (Mt 1, 20
).
Teraz musimy zwrócić uwagę na to, w jaki zagmatwany sposób różni tłumacze Biblii próbowali ominąć jasne znaczenie greckiego tekstu. Piszą oni (z nielicznymi wyjątkami): „to, co poczęła, pochodzi od Ducha Świętego”. Oczywiście jest to prawda; Maria poczęła syna. Jednak tekst grecki mówi bezpośrednio o działaniu Ojca w poczęciu, w stworzeniu Syna: „To, co zostało poczęte, co zostało powołane do życia w niej, pochodzi od Ducha Świętego”. Ta poczęta osoba jest prawdziwym Jezusem, Synem BOŻYM. Anioł Gabriel informuje Marię, że urodzi obiecanego Syna BOŻEGO. Tak jak Nathan powiedział Dawidowi, zasiądzie on na tronie swojego przodka Dawida (2 Sam 7, 13-14)
Kron 17, 12-13). Kiedy Maria pyta, w jaki sposób zajdzie w ciążę, skoro nie mieszka jeszcze z Józefem jako żona, anioł Gabriel przekazuje jej tę samą informację, co anioł, który ukazał się Józefowi. Gabriel zapowiada biologiczny cud, dzięki któremu narodzi się syn Boga. Aby odeprzeć wszelkie alternatywne lub sprzeczne relacje, anioł Gabriel mówi, że dziecko Marii właśnie dlatego (dio kai;Łk 1, 35), ponieważ BÓG poprzez nadprzyrodzoną interwencję w ludzkie procesy biologiczne jest jego ojcem. Dziecko, które ma zostać poczęte, będzie synem BOGA oraz synem Dawida i Marii.
W ten sposób już na początku Nowego Testamentu stwierdza się, że Jezus jest ludzką głową nowego stworzenia. Jest początkiem nowej rasy ludzkiej. Jest drugim Adamem. Właśnie dzięki temu twórczemu cudowi biologicznemu, dokonanemu przez Boga Ojca, Jezus jest prawdziwym Synem Bożym. Bóg jest jego ojcem i z tego powodu jest on wyjątkową istotą ludzką, ostatnim Adamem. Pierwszy Adam z historii stworzenia był również synem BOGA (Łk 3, 38)
), również stworzony poprzez bezpośredni akt stworzenia.
W wielu wyznaniach wiary sformułowanych od II wieku pomieszano i podważono te proste i jasne relacje na temat tego, kim Jezus jest od samego początku. Zaczęto głosić Jezusa, który w istocie nie był już człowiekiem, tak zwanego „przedludzkiego Jezusa”, który następnie „przebrał się”, aby wyglądać jak człowiek. W swej istocie ten wymyślony przez ludzi Jezus nie był już naprawdę człowiekiem, który, jak wszyscy ludzie, powstał w łonie swojej matki.
Jan potwierdził w swoim liście napisanym pod koniec I wieku początek i pochodzenie Jezusa, pisząc w 1 Liście św.Jana 5, 18
: „Wiemy, że Kto pochodzi od Boga, nie grzeszy, ale ten, który został zrodzony przez Boga, chroni go, a zły nie ma do niego dostępu”. (Einh.Ü.) „Zrodzony” oznacza powołany do istnienia. Oznacza to oczywiście, że Syn nie istniał do momentu, w którym został powołany do istnienia!
Wypowiedź z 1 Listu św.Jana 5, 18 była nieprzyjemna dla wielu późniejszych kopistów Nowego Testamentu, ponieważ dostarczała solidnych dowodów historycznych na pochodzenie Jezusa (i idealnie zgadzała się z Ewangelią św. Mateusza i św. Łukasza). Jan użył w języku greckim czasu aoryst, aby opisać wyraźne wydarzenie historyczne, które było początkiem, poczęciem, powstaniem, „początkiem istnienia” Jezusa. Późniejsza postbiblijna teologia wymyśliła nową wersję Jezusa. Twierdziła ona, że Jezus jako Syn Boży nie miał początku w czasie! Został poczęty na wieki (chociaż nikt nie potrafi naprawdę wyjaśnić, co to właściwie oznacza). Co zrobili wspomniani powyżej przepisujący, kopisty Nowego Testamentu? Na szczęście nadal dysponujemy dowodami na zniekształcenie tekstu. W niektórych rękopisach napisano: „Ten, który został zrodzony przez BOGA [chrześcijanin], chroni siebie samego”. Jan napisał jednak: „Ten, który został zrodzony przez BOGA [tj. Jezus], chroni jego [chrześcijanina]”. Innymi słowy: Jezus, jako ten, który został zrodzony przez BOGA, chroni wierzącego. W tych przerobionych tekstach zmieniono słowo „jego” na „siebie samego” , niwecząc w ten sposób dowód Jana, że Jezus został „zrodzony” lub „urodzony” przez BOGA w czasie historycznym, tak jak opisują to Mateusz i Łukasz.
W związku z tym tłumacze Biblii Króla Jakuba i nowej Biblii Króla Jakuba nie przetłumaczyli poprawnie 1 Listu św.Jana 5, 18 i ukryli ważny dowód pochodzenia/powstania Syna w czasie, w historii. Ten, który został zrodzony przez BOGA, jest rzeczywiście Synem BOGA, a ten Syn BOGA chroni wierzących, tak że diabeł nie może ich tknąć. W Theological Dictionary of the New Testament słusznie stwierdzono: „Chrystus, który został zrodzony przez BOGA, chroni go” (tom 6; str. 559). Jezus, syn BOŻY, nie może być BOGIEM; ponad 2000 lat temu został powołany do życia przez BOGA. „Ten, który został zrodzony przez BOGA... jest Chrystusem jako syn BOŻY” (tom 8; str. 142).
BÓG spłodził Syna w Nazarecie, a nie w wieczności
Nowe stworzenie nastąpiło ponad 2000 lat temu, kiedy BÓG interweniował, aby poprzez cud stworzyć SWOJEGO własnego Syna z żydowskiej dziewicy. Jezus jest zatem „ początkiem [nowego] stworzenia BOGA” (Obj 3, 14). To właściwie jasne twórcze działanie BOGA przy tworzeniu nowego stworzenia zostało przez ludzi poprzez ich wyobrażenia i interpretacje uczynione tak zagmatwane i chaotyczne, jak stworzenie w Księdze Rodzaju. Teoria ewolucji odrzuciła koncepcję pierwotnego stworzenia nieba i ziemi oraz człowieka Adama. W ten sposób biblijne stworzenie zaginęło w nieskończenie mrocznej przeszłości, w której życie rzekomo powstało w błocie.
Podobnie nauka o wcieleniu „drugiej osoby Trójcy Świętej”, która powstała w tradycji kościelnej, zniszczyła jasną naukę Nowego Testamentu, że Syn BOŻY, Jezus, jest początkiem nowego stworzenia. Syn nie przybył do naszego świata z wcześniejszej egzystencji i nie przeszedł przez ciało swojej matki, jak nauczali gnostycy. Został poczęty w łonie Marii (Mt 1, 20;Łk 1, 35J 5, 18 – nie w KJV [ani w Luther 1984, Schlachter 2000], prawidłowo w RV 1881 [Einh.Ü.; z zastrzeżeniem Elberfelder]). Jezus został poczęty przez BOGA i Jezus chroni chrześcijan. Istnieje ogromna różnica między istotą żywą, która nie ma początku, a istotą, która powstaje w łonie matki, tak jak wszyscy ludzie.;
Modlitwa, którą niedawno usłyszałem w instytucji ewangelickiej, jasno pokazuje, jak nasze rozumienie natury wszechświata zostało zdezorientowane i pomieszane. Modlitwa brzmiała następująco: „O Panie Jezu, dziękujemy Ci, że jesteś architektem całego wszechświata i przyszedłeś na ziemię, aby narodzić się jako dziecko. Ty, Jezu, jesteś Wszechmogącym i uniżyłeś się, aby się narodzić i umrzeć... Modlimy się o to w imieniu Jezusa”.
Co się stało z Ojcem? Został odsunięty na bok i zastąpiony Jezusem jako jedynym Stwórcą wszystkich rzeczy (Iz 44, 24)
). Podnosząc Jezusa do rangi BOGA, mnoży się BOGA; czyni się GO dwiema osobami, a nie jedną, eliminuje się ludzkiego Syna BOGA i pozbawia go jego ludzkiego pochodzenia. To, co jest istotne w Jezusie, zostaje utracone, gdy nie jest on już doskonałym wzorem człowieka w jego relacji z jedynym BOGIEM. Również 2 Samuela 7, 14 (Hbr 1, 15) nie ma już sensu, jeśli BÓG miał już syna, zanim obiecał, że będzie miał syna w przyszłości! Maria nie urodziła „ludzkiej natury”. Poczęła i urodziła bezpośredniego potomka Dawida, tak jak obiecał BÓG w 2 Samuela 7, 14 i Izajasza 7, 14. Jeśli Jezus, potomek Dawida, nie powstał biologicznie w Marii, nie nadaje się on na Mesjasza, który tak wyraźnie powiedział: „Ja jestem korzeniem i potomkiem Dawida, jasną gwiazdą poranną” (Obj22, 16). „Jest oczywiste”, pisze autor Listu do Hebrajczyków, „że nasz Pan pochodzi z rodu Judy” (Hbr 7, 14; por.Iz 7, 14 Sam 7, 14 i Hbr 7, 14) A wartość liczbowa imienia „Dawid” wynosi 14. Czy to tylko zbieg okoliczności?). Osoba, która jest przodkiem Judy, tzn. starsza od Judy, z definicji nie może pochodzić od Judy.
Słynny syn lub „Bóg, Syn”, który rezygnuje ze swojej pozycji wiecznego Boga, staje się dzieckiem i umiera, znajduje odzwierciedlenie w literaturze apokryficznej, która emanuje atmosferą tak bardzo odmienną od tej z Nowego Testamentu. Istnieje gnostycki hymn opisujący rozmowę między Bogiem Ojcem a Synem przed narodzinami Jezusa: „ Ojcze, poślij mnie, zejdę z pieczęciami, przemierzę wszystkie eony, odkryję wszystkie tajemnice, pokażę postacie bogów i nazwę oraz nauczę tego, co ukryte w świętej drodze gnozy”. Literatura gnostycka przedstawia nam przedludzkiego Jezusa, który prosi o zesłanie go z nieba na ziemię. Co zaskakujące, ta sama mitologia pojawia się również w pieśni Marcina Lutra: „Powiedział do swojego ukochanego syna: Nadszedł czas miłosierdzia, udaj się tam, klejnocie mojego serca, i bądź zbawieniem dla ubogich” (Nun freut euch, liebe Christen gmein, wers 5). W rezultacie chrześcijanie błędnie interpretują również fragment z Ewangelii św.Jana 1, 1. Nakładają oni teraz te wcześniej wymyślone wyobrażenia o preegzystującym Synu na niepowtarzalny tekst Jana i czytają tam: „Na początku był Syn”. Jan jednak mówił o Słowie, a nie o Synu. Nie było Syna do momentu, gdy BÓG poczęło go w Marii (Łk 1, 35). Człowiek Jezus, którego pochodzenie Mateusz i Łukasz wyraźnie przypisują cudowi dokonanemu przez BOGA w Marii, został w tej pogańskiej wersji wiary zastąpiony przez przedludzkiego, a zatem niebędącego już człowiekiem Jezusa, który w związku z tym nie może być już prawdziwym bezpośrednim potomkiem Dawida (2 Sam 7, 14). Ten nie-dawidowski Jezus jest własnością „ortodoksji” i gnostycyzmu.
Chciałbym również ostrzec chrześcijan przed kilkoma innymi błędnymi tłumaczeniami z języka greckiego w Biblii NIV. Jezus nigdzie nie powiedział, że „powróci” lub „wróci” do BOGA. Nie jest to możliwe, ponieważ przed swoim poczęciem w Marii nie był tam jako świadomy syn Boga. W Ewangelii Jana 13, 3, 16, 28 i 20, 17 tłumacze przypisują Jezusowi słowa, których nie wypowiedział – że wraca lub powraca do Boga. Tekst grecki tego nie mówi. Jezus powiedział, że „idzie do Ojca” lub że „opuszcza świat i idzie do Ojca”, ale nie powiedział, że wraca.
Niestety, wielu chrześcijan zbyt bezkrytycznie akceptuje to, co wydaje się słuszne w oparciu o tradycję kościelną, i wierzy w wiele rzeczy bez dokładnego sprawdzenia. Jeden z naszych czytelników napisał niedawno z wielką pewnością, że Jezus musiał być Bogiem, ponieważ w Ewangelii Jana 16, 28 mówił o powrocie do Ojca. Jego tłumaczenie Biblii wprowadziło go w błąd. Oryginalny tekst nie mówi nic takiego. Wszystkie te pytania i problemy nie pojawiłyby się, gdybyśmy potraktowali słowa Mateusza, Łukasza i 2 Samuela 7, 14 jako podstawową odpowiedź na pytanie, kim jest Jezus, ten jedyny syn zrodzony przez BOGA.
[1] Słownik Bauera: „To, co wyrasta z korzenia, pędu, potomka, w NT, w obrazie, potomek Mesjasza, Potomek, [korzeń] z Jessego Rz 15:12 (Iz 11:10);Ap 5:5; por. 22:16 (Iz 53:2)”.