Abraham był pojedynczą osobą [echad] (Hes. 33,24). Jes. 51,2 również opisuje Abrahama jako „jednego” (echad, „tego jednego”), i nie ma tu możliwości nieporozumienia co do znaczenia tego prostego słowa. Echad tłumaczy się jako liczbę „jeden”, a następnie jako „jeden, pojedynczy, sam, cały, niepodzielny, pojedyncza osoba”[2]. Jego normalne znaczenie to „jeden i nie ma drugiego” (Koh 4,8). „Bóg jest jedynym Panem” (5 Mojż. 6,4, cytowane przez Jezusa w Mk 12,29) i tak oczywiste tylko jedna osoba, odróżniona od „Pana”, Mesjasza, wspomnianego w tym samym fragmencie (Mk 12,36). Jedyny Bóg jest identyfikowany z Ojcem w Mal. 1,6 i 2,10 i jest stale odróżniany w Nowym Testamencie od Jezusa, Syna Bożego, który jest przedstawiany jako odrębna od Niego osoba. W Biblii hebrajskiej „namaszczony (dosłownie: Chrystus) Pana” jest królem Izraela. Ten przedstawiciel Boga, Pana, nie jest nigdy mylony z Bogiem. Twierdzenie, że „jeden” naprawdę oznacza „złożoną jedność”, jest przykładem argumentu opartego na twierdzeniu bez logicznego dowodu. Robert Morey uważa, że echad nie oznacza absolutnego „jeden”, ale złożone „jeden”.[3] Argument ten zawiera jednak łatwą do wykrycia pomyłkę językową. Echad pojawia się około 960 razy w Biblii hebrajskiej i w żadnym miejscu samo słowo nie zawiera odniesienia do liczby mnogiej. Oznacza ono ściśle „jeden, a nie dwa lub więcej”. Echad jest przymiotnikiem liczbowym i oczywiście czasami jest używane razem z rzeczownikiem zbiorowym – rodzina, stado, grupa. Musimy jednak uważnie zauważyć, że idea wielości leży tutaj w złożonym rzeczowniku, a nie w słowie echad (jeden).

Na początku Księgi Rodzaju dowiadujemy się o mężczyźnie i kobiecie, że „będą jednym ciałem” (Rdz 2,24). Słowo „jedno” oznacza tutaj dokładnie „jedno” i nic więcej (jedno ciało, a nie dwa „ciała”!). Winorośl pełna winogron jest właśnie tym – jedną winoroślą, a nie dwiema. Jeśli więc mówi się o Bogu, że jest „jednym Panem” (Pwt 6,4; Mk 12,29), to jest On jednym Panem i niczym więcej.

Wyobraźmy sobie, że ktoś twierdzi, iż słowo „ein” w wyrażeniu „ein Stativ” oznacza „złożone ein”. Załóżmy, że ktoś uważa, iż w przypadku kraju „Vereinigte Staaten von Amerika” słowo „eine” ma w rzeczywistości znaczenie liczby mnogiej. Ta pozornie oczywista rozważania jest jasna: idea liczby mnogiej wynika z rzeczowników „stativ” (z trzema nogami) i „Vereinigte Staaten” (Stany Zjednoczone), a nie ze słowa „ein”. Przenoszenie liczby mnogiej, która odnosi się do następującego po niej rzeczownika, na słowo „ein” jest mylące. Byłoby to tak, jakby powiedzieć, że „ein” naprawdę oznacza „tysiąc”, gdy jest używane w wyrażeniu „ein Tausendfüßler” (stonożka)!

Naszą tezę można potwierdzić na podstawie każdego biblijnego słownika języka hebrajskiego. Słownik Koehlera i Baumgartnera podaje jako podstawowe znaczenie słowa echad „jedna osoba”.[4] Kiedy zwiadowcy powrócili z dowodem na żyzność ziemi obiecanej, przynieśli ze sobą „jedną [echad] kiść winogron” (4. Mo. 13,23). Echad jest często tłumaczone jako „jeden” lub „tylko jeden”.[5] Dlatego też tekst (podobnie jak wiele zaimków w liczbie pojedynczej używanych w odniesieniu do Boga) świadczy nam, gdy przechodzimy do kwestii wyznania wiary Izraela, że najwyższy pan Izraela jest „jednym panem”, „tylko jednym panem”.

Konieczne było tak obszerne omówienie tej kwestii, ponieważ nowsze argumenty na rzecz Trójcy Świętej opierają się na zaskakującym twierdzeniu, że echad zawsze oznacza „złożoną jedność”. Autor opiera następnie swoją argumentację na rzecz Boga wieloosobowego na tym, co uważa za pewną podstawę w Biblii hebrajskiej. Jednak z językowego punktu widzenia echad nigdy nie oznacza „jedności złożonej”, ale zawsze ściśle „jedną osobę”. Fakt, że „wiele wód zebrało się w jednym [echad] miejscu” (Rdz 1,9), nie dostarcza żadnych danych na poparcie złożonego znaczenia słowa „jednego”, a tym bardziej na pluralizm w boskości.[6]

Ponieważ dziwny argument dotyczący tak zwanej „pluralności” w słowie „jeden” jest tak powszechny i najwyraźniej akceptowany bez żadnej krytyki, dodajemy tutaj komentarz trynitarnego profesora teologii, który przyznaje, że powszechny argument dotyczący słowa echad (jeden) jest równie słaby, jak argument dotyczący słowa elohim. Fakt, że „jeden” w języku hebrajskim lub niemieckim jest czasami przypisywany pojęciu zbiorowemu, nie stanowi podstawy do argumentacji na rzecz Boga wieloosobowego.

„Jeszcze słabszy (niż argument dotyczący Elohim) jest argument, że hebrajskie słowo oznaczające „jeden” (echad) w Szema („Słuchaj, Izraelu, Pan, nasz Bóg, jest jednym Panem”) odnosi się do zjednoczonego Jednego, a nie do Jednego w sensie absolutnym. W związku z tym niektórzy trynitarze argumentowali, że Stary Testament zawiera koncepcję zjednoczonej boskości. Oczywistą prawdą jest, że w niektórych kontekstach słowo to może oznaczać zjednoczoną wielość (np. Rdz 2,24, „będą jednym ciałem”). Nie dowodzi to jednak niczego. Analiza użycia tego słowa w Starym Testamencie pokazuje nam, że słowo echad może mieć tak samo różne znaczenia, jak nasze niemieckie słowo „jeden”. Kontekst musi w każdym przypadku decydować, czy chodzi o jedność liczbową, czy o jedność zjednoczoną. [7]

Czasami twierdzi się, że gdyby w boskości istniała tylko jedna osoba, Bóg zostałby opisany jako yachid, tj. „samotny, odizolowany, jedyny”. Jednak użycie słowa echad („jedna osoba”) w zupełności wystarcza, aby wskazać, że boskość obejmuje tylko jedną osobę. Yachid jest rzadkim słowem w biblijnym hebrajskim. W Biblii ma ono znaczenie „ukochany”, „rodowity” lub „samotny” i nie nadawałoby się do opisania boskości.[8] Istnieje inne hebrajskie słowo, bad, „samotny, odizolowany”, które faktycznie opisuje Jedynego Boga. 5.Mo. 4,35 stwierdza: „... że Jahwe jest Bogiem, nie ma innego poza Nim”. Absolutna jedność Jedynego Boga jest podobnie podkreślona, gdy zwraca się do Niego słowami: „Ty jesteś, który jesteś, Jahwe, Ty sam” (Neh. 9,6), „Jahwe, Boże Izraela, który zasiadasz między cherubami, tylko Ty jesteś Bogiem wszystkich królestw ziemi; Ty stworzyłeś niebo i ziemię” (2 Krl 19,15), „Bo Ty jesteś wielki i czynisz cuda, Ty jesteś Bogiem, tylko Ty” (Ps 86,10). Jedyny Bóg Izraela jest jedną osobą; nie ma sobie równych i jest klasą samą w sobie. Jest Jednym, z całą matematyczną prostotą, jaką zawiera to słowo. [9]

Mając przed sobą te fakty, trudno byłoby nie darzyć sympatią Żydów z I wieku, którzy kierowali się Starym Testamentem i z nieugiętą wytrwałością trzymali się wiary w jednego Boga, który składał się z jednej osoby. Poszukiwanie w pismach hebrajskich znaków dualności lub trójcy boskich osób, które brały udział w stworzeniu świata, okaże się bezowocne.[10] Sugerowanie istnienia bóstwa składającego się z więcej niż jednej osoby wymagałoby od nas odrzucenia zasad języka i gramatyki. Odpowiedzialni historycy, zarówno świeccy, jak i religijni, są zgodni co do tego, że w czasach Jezusa Żydzi trzymali się mocno wiary w jednego Boga. Jedną z wielkich ironii historii jest to, że teologowie chrześcijańscy odmówili Żydom prawa do wyjaśnienia znaczenia ich Boga w ich własnych pismach. Głos Żydów w tej sprawie musi koniecznie i pilnie zostać ponownie wysłuchany. „Stary Testament jest ściśle monoteistyczny. Bóg jest pojedynczą osobową istotą. Pomysł, że można w nim znaleźć trójcę lub nawet rozpoznać ją w jakiejkolwiek formie jako rzucany cień, jest przypuszczeniem, które wprawdzie długo dominowało w teologii, ale nie ma żadnych podstaw. Żydzi jako naród stali się pod wpływem tej nauki surowymi przeciwnikami wszelkich tendencji politeistycznych i do dziś pozostają nieugiętymi monoteistami. W tej kwestii nie ma rozbieżności między pismami Starego Testamentu a pismami Nowego Testamentu. Tradycja monoteistyczna jest kontynuowana. Jezus był Żydem, wychowanym przez żydowskich rodziców zgodnie z pismami Starego Testamentu. Jego nauczanie było w swej istocie żydowskie, rzeczywiście stanowiło nowe przesłanie, ale nie było nową teologią.”[11]

„Judaizm nie jest tak wolny od formuł dogmatycznych, jak się często uważa. Judaizm ma swoje własne dogmaty i artykuły wiary. „Szemá Izrael” (5 Mojż. 6,4) jest nie tylko formułą liturgiczną i przykazaniem, ale także wyznaniem wiary i jest uważane za ważniejsze niż historyczne wyznania judaistyczne. Jako wyznanie wiary, Szemá jest zapewnieniem jedności i wyjątkowości Boga. Stanowi najwyższą formę wyrazu „żydowskiego monoteizmu”. „Adonai [12] jest naszym Bogiem; Adonai jest jednym ...” Chrześcijańskie symbole wiary – Credo Apostolskie, Credo Nicejskie i Credo Konstantynopolitańskie, Credo Atanazjańskie, by wymienić tylko najważniejsze – są postrzegane przez Żydów jako rażąca sprzeczność z tym fundamentalnym stwierdzeniem żydowskiego monoteizmu. Claude Montefiore wyraził to najwyraźniej: „Jeśli chodzi o istotę Boga, wszyscy Żydzi twierdzą, że nauki o boskości Chrystusa, Trójcy Świętej, wiecznym Synu, osobowości Ducha Świętego są naruszeniem jedności Boga i dlatego są fałszywe”[13]. „Wiara, że Bóg składa się z wielu różnych osobowości, jak na przykład chrześcijańska wiara w Trójcę Świętą, jest odejściem od czystej koncepcji jedności Boga. Izrael przez wszystkie czasy odrzucał wszystko, co mogło zaciemnić lub zasłonić ideę czystego monoteizmu, którą przekazał światu, a Żydzi wolą wędrować, cierpieć i umierać, niż zgodzić się na osłabienie tego stanowiska”.[14]

Teologowie trynitarni borykają się z oczywistym problemem, jak pogodzić trójcę z faktem, że matryca chrześcijaństwa była unitarna. Teolog trynitarny Leonard Hodgson napisał:

„(Chrześcijaństwo) rozwinęło się w ramach judaizmu, a monoteizm judaizmu był wówczas unitarny i pozostaje nim do dziś. W jaki sposób wspólnota chrześcijańska miała sformułować odpowiednią teologię, aby wyrazić nowe poznanie Boga, które otrzymała poprzez Jezusa Chrystusa? ... Czy monoteizm mógł zostać zrewidowany, aby uwzględnić nowe objawienie, nie przestając jednocześnie pozostawać monoteistycznym?”[15]

 

Jezus był Żydem, wiernym wyznaniu wiary Izraela (Mk 12,28 i nast.). Już sam ten fakt powinien nas przekonać, że gdzieś w historii wiary nastąpiło odejście od żydowskiego wyznania Jezusa. Na razie musimy podkreślić, że judaizm był unitarny i nigdy nie był trynitarny. Pod opieką tego żydowskiego nurtu duchowego i umocniony wiarą w jednego Boga Izraela, Mesjasz osiągnął pełnoletność i rozpoczął swoją wyjątkową posługę.

Czy można wykazać, że Jezus przez całą swoją karierę podtrzymywał i nauczał wiary w tego samego jednego Boga? Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy odwołać się do jego własnych słów, które zostały nam wiernie przekazane przez tych, którzy towarzyszyli mu, gdy głosił zbawczą ewangelię o nadchodzącym królestwie Bożym w Izraelu. (Mk 1,14.15; Łk 4,43 itd.)

Źródło: Buzzard/Hunting: Die Lehre von der Dreieinigkeit Gottes Die selbst zugefügte Wunde der Christenheit s. 24-31


[1] Robert Money, The Trinity: Evidence and Issues (World Publishing, 1996).
[2] Theological Dictionary of the Old Testament (Grand Rapids: Eerdmans, 1974), 1:194.
[3] Morey, 88.
[4] Hebrew and Aramaic Lexicon of the Old Testament (Leiden: E.J. Brill,
[5] Vgl. 2.Mo. 10,19, „eine einzelne Heuschrecke”; 2.Mo. 33,5, „nur einen Augenblick ”; 5.Mo. 19,15 „ein einzelner Zeuge” usw.
[6] Allein in 1.Mo. 1 - 2 haben wir Beispiele für „ein Tag, ein Ort, eine seiner Rippen, einer von uns”. Jeśli „nas” oznacza trójjedyną boskość zgodnie z teorią trynitarzną, to „jeden” oznaczałby prawdopodobnie „jednego członka tej trójcy”.
[7] Gregory Boyd, Oneness Pentecostals and the Trinity (Baker Book House, 1995), 47, 48. Ściśle rzecz biorąc, nie jest prawdą, że echad oznacza zjednoczoną wielość. Może również oznaczać rzeczownik złożony. [8] Yachid faktycznie pojawia się jako opis Jedynego Boga w pseudepigrafiach. [9] Por. uwagi w „Der alttestamentliche Name für Gott” (w Theological Dictionary of the New Testament, Abridged in One Volume, 489): „Imię Jahwe wyróżnia się szczególną treścią. Bóg nie jest tylko jakimś bóstwem, ale wyraźnie odrębną boską osobą ... Za stwierdzeniami takimi jak „Pan jest Bogiem” (1 Krl 18,39) lub „Pan jest jego imieniem” (2 Mojż. 15,3) kryją się jeszcze dokładniejsze, specyficzne wyrażenia „Jahwe (lub Jahwe Zastępów) jest jego imieniem”. Mamy tu do czynienia z konkretną osobą Boga”. Nie ma żadnych wskazówek, że Bóg jest trójcą osób. [10] Poniższe stwierdzenia standardowych autorytetów potwierdzają słabość każdej próby oparcia trójcy na Starym Testamencie. „W Starym Testamencie nie ma żadnych oznak różnic w boskości; anachronizmem jest poszukiwanie w jego stronach nauki o wcieleniu lub trójcy. („ „Bóg” w Encyclopedia of Religion and Ethics, T&T Clark, 1913, 6:254). „Współcześni teologowie są zgodni, że Biblia hebrajska nie zawiera nauki o Trójcy Świętej” (The Encyclopedia of Religion, red. Mircea Eliade, Macmillan Publishing Company, 1987, 15:54). „Nauka o Trójcy Świętej nie jest nauczana w Starym Testamencie” (New Catholic Encyclopedia, Pub. Guild., 1967, 14:306). „Stary Testament nie mówi nam wprost ani poprzez konieczne implikacje o trójjedynego Boga, który jest Ojcem, Synem i Duchem Świętym... Nie ma żadnych dowodów na to, że którykolwiek z autorów Pisma Świętego w ogóle przypuszczał istnienie Trójcy w Bogu. ... Wykrywanie w Starym Testamencie sugestii, zapowiedzi lub „ukrytych znaków” trójcy osób jest wykraczaniem poza słowa i intencje autorów Pisma Świętego” (Edmund J. Fortman, The Triune God, Baker Book House, 1972, xv, 8, 9). „Trudno uznać Stary Testament za autorytet w kwestii istnienia różnic w boskości. Użycie słowa „my” przez boskiego mówcę (Rdz 1,26; 3,32; 11,7) jest zaskakujące, ale być może wynika to z tego, że był świadomy, iż otaczają go inne istoty wyższego rzędu niż ludzie” (Iz 6,8) (A.B. Davidson, „God”, Hastings Dictionary of the Bible, Charles Scribner’s Sons, 1911, 2:205).
[11] L.L. Paine, A Critical History of the Evolution of Trinitarianism (Boston and New York: Houghton Mifflin and Co., 1902), 4.
[12] Adonai oznacza „(najwyższy) Pan” i występuje w Biblii hebrajskiej (449 razy), podobnie jak boskie imię JHWH. Żydzi używają dziś Adonai jako zamiennika świętego imienia, kiedy czytają Pismo Święte, a także podczas modlitwy.
[13] Lev Gillet, Communion in the Messiah: Studies in the Relationship between Judaism and Christianity (Lutterworth Press, 1968), 75, 76.
[14] Naczelny rabin J.H. Hertz, Pentateuch and Haftorahs (Londyn: Soncino Press, 1960), 770.
[15] Christian Faith and Practice, Seven Lectures (Oksford: Blackwell, 1952), 74.